Przekraczanie granic w psychopatologii

Wcześniej sugerowaliśmy, że ludzie zajmujący się zawodowo psychopatologią na ogół identyfikują się z określonym paradygmatem. Jednak w ostatnich latach praktycy coraz chętniej wykraczają poza granice preferowanego paradygmatu i stosują procedury pochodzące z innych paradygmatów, jeżeli wydaje się im, że będą one skuteczne. Do pewnego stopnia ta skłonność do eklektycznego podejścia w terapii stanowi reakcję na wyrażany przez pacjentów brak satysfakcji. Na przykład pacjent cierpiący na depresję może zwrócić uwagę na to, że chociaż terapia elektrowstrząsowa poprawiła jego nastrój, jednak potrzebowałby dodatkowej pomocy w formie porad czy terapii poznawczej, by utrzymać poprawę swojego stanu lub lepiej radzić sobie ze społeczną presją codziennego życia. (Zob. studium przypadku Mary w rozdziale 6.) Jednak to naukowe dowody z niedawnych badań porównawczych spowodowały największe zainteresowanie podejściem eklektycznym. W rozdziale 13. omawiamy jedno z takich badań – badanie NIMH autorstwa Elkin i współpracowników (1985) – poświęcone leczeniu depresji. Elkin i jej koledzy wykazali, że trzy odrębne terapie, to znaczy farmakoterapia, terapia poznawcza i psychoterapia interpersonalna, doprowadziły do większej poprawy nastroju niż podawanie placebo. Inne niedawne badania pokazały, że połączenie terapii czasami okazuje się dużo bardziej skuteczne niż jeden rodzaj leczenia. Teasdale i współpracownicy (1984) dowiedli, że uwagi atrakcyjna, lecz ogólnie niepotwierdzona teoria.

Dodaj komentarz