// Edukacja Wyższa – Strona 4 – Edukacja Wyższa

Wpływ na związki z rodziną i przyjaciółmi

Zazwyczaj chorzy odczuwają objawy przez wiele miesięcy, zanim zaczynają poszukiwać pomocy. Do tego czasu wzorce odżywiania się mogą już znacznie odbiegać od normy, co prowadzi do konfliktów z rodziną wywołanych różnicą zdań na temat diety, wagi i stylu życia. Związki z przyjaciółmi także mogą ucierpieć, pacjent stopniowo oddala się i izoluje od grupy rówieśników.
Nadmierne koncentrowanie się na jedzeniu Wielu pacjentów czerpie satysfakcję ze ścisłego kontrolowania swej diety, wagi ciała i wyglądu. Dla niektórych samo jedzenie staje się źródłem lęku. Inni mogą normalnie jeść, lecz potem wywołują wymioty. Niektórzy drastycznie ograniczają ilość spożywanych produktów, a potem nadmiernie się objadają. Wielu chorych myśli o jedzeniu nieomal przez cały czas i to może przyczyniać się do trudności z koncentracją i negatywnie wpływać na osiągnięcia szkolne. Niektórzy pacjenci zadają sobie dużo trudu, by przygotować wyszukane posiłki dla innych, lecz sami ich nie jedzą. Cechy osobowości Często się słyszy, że ludzie z anoreksją mają szczególną osobowość. Są raczej spokojni, nieaesertywni, lękliwi i brakuje im doświadczenia seksualnego. Często są ambitni i zorientowani na osiągnięcia, lecz na ogół cechuje ich niska samoocena. Jednak te cechy mogą odzwierciedlać efekty psychologiczne zaburzenia, a nie istniejącą wcześniej osobowość. Pacjenci z wyraźną anoreksją często mają zie samopoczucie, czerpią satysfakcję tylko z kontrolowania ilości przyjmowanego pożywienia. Rzeczywiście można uznać, że wielu z nich cierpi także na depresję.

Cechy kliniczne

Anoreksja psychiczna ma trzy główne cechy. Pierwszą cechą jest przesadna troska o sylwetkę, wagę i szczupły wygląd. Obecnie wielu ludzi zwraca szczególną uwagę na swoje ciało, lecz w anoreksji troska ta ma charakter skrajny. Można powiedzieć, że pacjenci odczuwają chorobliwy lęk przed przybraniem na wadze. Drugą podstawową cechą tego zaburzenia jest aktywne dążenie do obniżenia wagi ciała i utrzymywanie jej na niskim poziomie. Chorzy osiągają to na wiele sposobów, włącznie z dietą, wymiotami i przyjmowaniem środków przeczyszczających lub przez nadmiar ćwiczeń fizycznych. Trzecia cecha anoreksji to brak miesiączki (znany jako amenorrhea), który jest spowodowany niską wagą ciała i wskazuje na znaczne zaburzenia w gospodarce hormonalnej.
Początek Anoreksja psychiczna rozwija się stosunkowo długo, często pojawia się po intensywnym odchudzaniu. Wielu chorych ma nadwagę, kiedy rozpoczyna dietę. Pojawienie się objawów bardzo często następuje po okresie stresów i osobistych trudności, szczególnie kiedy zagrożona jest samoocena. Pacjenci mogą wspominać, na przykład, że przechodzili na dietę po tym, jak byli dręczeni przez kolegów w szkole lub po rozpadzie związku.

Model podatność-stres

Model podatność-stres najlepiej umożliwia zrozumienie rozwoju zaburzeń lękowych. Najwyraźniej jednostki różnią się od siebie pod względem podatności na te zaburzenia, co może odzwierciedlać zarówno oddziaływanie mechanizmów dziedziczenia, jak i skutków wczesnych doświadczeń. Jednak potrzebne są dodatkowe stresory środowiskowe, by podatność przekształciła się w chorobę. Style radzenia sobie w życiu, którymi posługuje się jednostka, oraz jej reakcje behawioralne pomagają następnie ukształtować długoterminową perspektywę dla zaburzenia. Zespół stresu pourazowego jest być może zaburzeniem lękowym, które daje się najlepiej wyjaśnić za pomocą modelu podatność- -stres. Oczywiście ważny jest rozmiar i charakter traumatycznego przeżycia, lecz w żadnym razie nie wszyscy uczestnicy traumatycznych wydarzeń zaczynają mieć długotrwałe problemy, zatem muszą tutaj odgrywać rolę indywidualne różnice. Istnieją dowody na to, że różnice w strategiach radzenia sobie ze stresem w połączeniu umiejętnością zrozumienia traumatycznego doświadczenia decydują o tym, czy jednostka będzie miała problemy (Mikhliner, Solomon, 1988).

Dysfunkcje neuroprzekaźników

Zaburzenia lękowe zostały powiązane z zaburzeniami w kilku systemach neuroprzekaźników w mózgu. Według jednej z hipotez lęk wynika z nadaktywności systemu noradrenaliny. Ataki paniki u zdrowych ludzi mogą wystąpić, na przykład, po podaniu im johimbiny. Ten lek zwiększa neurotransmisję noradrenaliny i w ten sposób mogą być generowane ataki paniki. Deakin i Graeff (1991) przedstawili alternatywny pogląd, wiążąc lęk z zaburzeniami w systemie serotoniny (5-HT). Uważają, że system serotoniny ewoluował przez miliony lat, by przejąć odpowiedzialność na kontrolowanie reakcji organizmu w sytuacjach związanych z niebezpieczeństwem i stresem. Jedna część systemu zajmuje się przystosowaniem do aktualnego stresu, inna – sytuacjami, w których pojawia się lęk. Według teorii Deakina i Graeffa uogólniony lęk pojawia się wtedy, kiedy system adaptacyjny jest przeciążony, a panika wynika z nieodpowiedniej aktywacji systemu „natychmiastowego niebezpieczeństwa”. I tak panika wiąże się z uruchomieniem mechanizmu „walczyć lub uciekać”. Jest to teoria stosunkowo nowa i słabo zweryfikowana na gruncie badawczym. Jednak systemy neuroprzekaźników są dużo bardziej skomplikowane niż sugerują te modele, wydaje się zatem prawdopodobne, że konieczne będzie dalsze dopracowanie tej teorii.

Mechanizmy genetyczne

Istnieją pewne dowody na genetyczną podatność na zaburzenia lękowe. Krewni pacjentów z takimi zaburzeniami narażeni są na zwiększone ryzyko lęku, a ryzyko to wydaje się najwyższe w wypadku najpoważniejszych zaburzeń. W 1969 roku Slater i Shields przebadali siedemnaście par bliźniąt jednojajowych (MZ) i dwadzieścia osiem – dwujajowych (DZ), w których jedno z rodzeństwa cierpiało na zaburzenie lękowe. Wśród bliźniąt jednojajowych 49% rodzeństwa również otrzymało taką diagnozę, a w wypadku bliźniąt dwujajowych – tylko 4%. Najwyraźniej wyższy współczynnik zgodności dla MZ wskazuje na oddziaływanie czynników genetycznych. Może to okazać się szczególnie ważne w określaniu podatności na ataki paniki, jako że krewni osób z takimi zaburzeniami zazwyczaj sami wykazują podobną tendencję. Jak już wspomnieliśmy, lęk jest nie tylko objawem psychiatrycznym, ale też normalnym ludzkim uczuciem. Posługując się perspektywą ewolucyjną, można go uznać za mechanizm obronny, służący temu, by człowiek oddalił się od źródeł lęku. Objawy lęku można uznać za część reakcji „walczyć lub uciekać” – przygotowującej jednostkę do walki z agresorem lub do ucieczki przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

Atak paniki

Wariant tego modelu poznawczego odnosi się konkretnie do rozwoju ataków paniki, a nie do lęku ogólnie. Clark (1986) zasugerował, że ataki paniki są wynikiem błędnego koła, w którym lęk prowadzi do objawów somatycznych, a te z kolei potęgują lęk przed chorobą. Na przykład człowiek odczuwający lęk może uświadomić sobie, jak mocno bije mu serce. To mu zasugeruje, że zaraz będzie miał atak serca, przez co mężczyzna stanie jeszcze bardziej niespokojny. Serce może zacząć mu bić jeszcze szybciej, a on uzna to za dowód poważnej choroby, co jeszcze zwiększy jego lęk i tak dalej. Oczywiście wielu lękowych pacjentów martwi się swe zdrowie fizyczne, a lęk przed śmiercią często opisują ludzie z atakami paniki. Pogląd ten znajduje poparcie w odkryciach Hib- berta (1984), pokazujących, że lęki przed poważną chorobą fizyczną czy psychiczną częściej pojawiają się u pacjentów z atakami paniki niż u pacjentów lękowych nieprzeżywających takich ataków.
Podsumowując, można zauważyć, że psychologiczne wyjaśnienia rozwoju fobii i ataków paniki są pełniejsze i mają więcej potwierdzeń niż psychologiczne wyjaśnienia innych form lęku. W rozdziale 13. przedstawiamy przegląd badania Sandersona, Rapee współpracowników (1989), ilustrujący znaczenie czynników poznawczych w rozwoju zespołu paniki.

Podejścia poznawcze

Niektórzy psychologowie sugerowali, że określone „wzorce myślenia” mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju zaburzeń lękowych. Badania pokazały, że emocje i procesy poznawcze są ze sobą powiązane. Wydaje się, na przykład, że ludzie z fobiami są „nastawieni” na bodźce, które wywołują w nich lęk. Zostało to zilustrowane przez Burgessa (1981). Posługując się techniką słyszenia roz- dzielnousznego pokazał, że badani z fobią byli bardziej „wrażliwi” na słowa związane z ich fobią niż osoby zdrowe poddane badaniu. Posługując się perspektywą poznawczą, Beck i Emery (1985) przedstawili pogląd, że ludzie z lękiem przejawiają tendencję do posługiwania się schematem podatności. (Schematy można uważać za plany czy zasady, które stosujemy, by kierować naszym zachowaniem w konkretnych sytuacjach.) Ludzie zdrowi mają schematy, które kierują zachowaniem i reakcjami w pozytywny sposób. Posiadanie „schematu podatności” sprawia, że ludzie interpretują sytuacje w kategoriach potencjalnej krzywdy, jaka może im się zdarzyć. To sprawia, że nadmiernie się obawiają niebezpieczeństwa. Słabą stroną tego wyjaśnienia jest to, że przypomina ono błędne koło. Jest to raczej redefinicja zachowania i postaw osoby lękowej niż wyjaśnienie, dlaczego jednostki zachowują się tak, jak się zachowują. Brakuje też dowodów na to, że te style myślenia poprzedzają lęk, a nie po prostu mu towarzyszą. Jeśli nie poprzedzają one lęku, nie można ich uznać za jego przyczynę.

Gotowość

Według prostego modelu warunkowania przyczyną fobii jest przypadkowe łączenie neutralnych obiektów z obiektami wywołującymi lęk, w wyniku czego owe neutralne obiekty również zostają
skojarzone z lękiem. Jednak zauważono, że klasy obiektów fobii nie odzwierciedlają tego przypadkowego łączenia. Ani też obiekty fobii nie są tym, co we współczesnym świecie powinno kojarzyć się z bólem czy niebezpieczeństwem. Koty, na przykład, są często obiektami fobii, a fobie dotyczące samochodów, motocykli i elektryczności występują bardzo rzadko. Pojęcie „gotowości” stworzone przez Seligmana (1971) wskazuje na to, że niektóre bodźce ze szczególną łatwością warunkują trudny do wyeliminowania lęk. „Gotowe” bodźce to te, które prawdopodobnie były kojarzone z niebezpieczeństwem przez człowieka pierwotnego (np. owady, wysokość i małe zwierzęta). Teraz stanowią one obiekty fobii.

Warunkowanie

Te idee wskazują na to, że fobie mogą powstawać w procesie warunkowania (uczenia się) i zapewniają użyteczny model powstawania zaburzeń. Jednak chociaż niektórzy ludzie z zaburzeniem lękowym rzeczywiście wiążą jego początek z konkretnym doświadczeniem budzącym przestrach, przeważająca większość nie dostrzega takiego związku. Wielu pacjentów z lękiem wysokości lub z poważnymi lękami przed wężami czy samolotami nie przypomina sobie żadnych nieprzyjemnych doświadczeń związanych z tymi obiektami bądź sytuacjami. I tak model warunkowania unikania nie wyjaśnia wszystkich fobii. Co więcej, w późniejszych próbach powtórzenia eksperymentu Watsona i Rayner nie udało się udowodnić tezy, że przyswajanie lęku odbywa się na drodze klasycznego warunkowania. Istnieje niewiele dowodów na to, by u ludzi można było wywołać lęk przed neutralnymi bodźcami przez warunkowanie, nawet posługując się wstrząsami elektrycznymi (Davison, 1968). Dane wskazują więc na to, że nie wszystkie fobie są wyuczone przez mechanizmy warunkowania klasycznego i sprawczego. Mechanizmy te mogą mieć znaczenie w rozwoju niektórych chorób, lecz w wypadku większości fobii zasadniczą rolę odgrywają inne procesy.

Teoria dwóch procesów

Teoria dwóch procesów, po raz pierwszy zaprezentowana przez Mowrera (1939), wyjaśnia mechanizm utrzymywania się fobii i innych lęków (zob. Eysenck, 1976). Według tej teorii w rozwoju lęku obserwuje się dwie fazy: pierwsza, wywołana przez klasyczne warunkowanie, wiąże się z przyswajaniem lęku; druga – polega na warunkowaniu sprawczym (w którym nagradzanie lub wzmacnianie jakiegoś zachowania bywa powtarzane). To prowadzi do unikania bodźca wywołującego lęk i w konsekwencji do utrzymywania się i uogólnienia zaburzenia. Na przykład dziecko ugryzione przez psa może odczuwać lęk nie tylko przed psem, który je ugryzł, lecz także przez innymi psami. Jeżeli to dziecko zacznie unikać kontaktów z wszystkimi psami, nie będzie miało możliwości spotkać przyjaznego psa, co mogłoby doprowadzić do wygaśnięcia warunkowanego lęku. Rozwój agorafobii można wytłumaczyć w podobny sposób. Po przeżyciu ataku paniki w miejscu publicznym człowiek może zacząć unikać miejsc podobnych do tych, w których odczuwał lęk. W rezultacie osoba ta może odczuwać lęk antycypacyjny zawsze wtedy, kiedy myśli o wybraniu się do tych miejsc. Jednak unikając ich, odbiera sobie możliwość przebywania tam bez popadania w panikę i dlatego jej objawy się utrzymują.