Krytyka ICD i DSM

Mocne i słabe strony klasyfikowania jako takiego omówione są na przykład w publikacji Carsona i współpracowników (2003). Tutaj ograniczymy się do krótkiego rozważenia niektórych problemów związanych z systemami klasyfikacyjnymi, takimi jak DSM i ICD. Głosy krytyczne koncentrują się na problemach rzetelności czy trafności i podają w wątpliwość ogólną przydatność podejścia ka- tegorialnego w porównaniu do podejścia dymensjonalnego. Rzetelność Rzetelność dotyczy stopnia, do jakiego diagnozy postawione danemu pacjentowi przez różne osoby są ze sobą zgodne. Wczesne wersje DSM (I i II) krytykowano, ponieważ rzetelność rozpoznań stawianych na ich podstawie okazywała się bardzo mała, nawet w wypadku podstawowych kategorii zaburzeń psychicznych. Jednak zarówno DSM-IV, jak i ICD-10 znacznie przewyższają swoje poprzednie wersje pod względem rzetelności. Jedno z badań rzetelności sędziów kompetentnych, przeprowadzone przez Sartoriusa i współpracowników (1993) tuż przed publikacją ICD-10, wykazało bardzo dużą rzetelność dla diagnoz schizofrenii, zaburzeń nastroju i zaburzeń lękowych. Jednak zgodność rozpoznań poszczególnych podtypów zaburzenia (np. ustalenia, na jaki typ schizofrenii cierpi dana osoba) często charakteryzowała się dużo niższym poziomem rzetelności. Na podstawie tego i podobnych badań można stwierdzić, że choć główne kategorie zaburzeń psychicznych mogą zostać rzetelnie rozpoznane, to udoskonalenia wymaga diagnozowanie podtypów zaburzeń.

Dodaj komentarz