Dwudziesty wiek i nauka

Nasz krótki przegląd doprowadził nas do początków dwudziestego wieku. Do tego czasu zarysowały się już główne koncepcje, które wyznaczyły kierunki rozwoju nowoczesnej psychopatologii. W poprzednim stuleciu zaburzenia psychiczne przypisywano raz czynnikom somategennym, a raz psychogennym. Początkowo obozy dzieliły się geograficznie – Europejczycy skłaniali się ku so- matogenezie, a profesjonaliści w Stanach Zjednoczonych zaliczali się do zwolenników psychogennych źródeł chorób psychicznych. Ten podział przebiegał do pewnego stopnia wzdłuż podziałów zawodowych – psychiatrzy skłaniali się ku podejściom somatogen- nym, a psychologowie, jak można się spodziewać, polegali raczej na wyjaśnieniach psychogennych.
Jedną z podstawowych zalet psychopatologii w minionym wieku było to, że część specjalistów polegała na dowodach empirycznych uzyskanych dzięki badaniom naukowym. To podejście doprowadziło, na przykład, do zarzucenia niepotwierdzonych procedur, takich jak insulinowa terapia śpiączkowa (wczesna metoda leczenia schizofrenii). Z drugiej strony, potwierdziło zalety równie kontrowersyjnych procedur, takich jak terapia elektrowstrząsowa. Nie wszystkie odkrycia naukowe stanowiły poparcie dla podejść somatogennych. Znaczenie terapii wykorzystującej biologiczne sprzężenie zwrotne, która pomaga panować nad lękiem, oraz zastosowanie procedury znanej jako terapia poznawcza w leczeniu depresji potwierdzają argumenty psychogenne.

Dodaj komentarz